Troche zabawnych rzeczy :P

Ostatnio aktualizowano 6 lutego 2006r.

Dyplomata - ktoś, kto potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.

Wieczność - czas jaki upływa od momentu kiedy skonczyłeś, do momentu kiedy możesz wyjść od niej z mieszkania.

Wniosek - punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć.

Bankier - ktoś, kto pożyczy Ci swój parasol podczas pieknej pogody, natomiast kiedy zaczyna padać, natychmiast go odbierze.

Ekonomista - ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.

Informatyk - ktoś kto naprawi problem, o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.

Ksiądz - osoba, do której wszyscy ludzie zwracają się ojcze oprócz jego własnych dzieci, które używają zwrotu wujku.

Intelektualista - ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż seks.

Monogamia - zrepresjonowana poligamia.

Nanosekunda - odcinek czasu jaki upływa pomiedzy zapaleniem się zielonego światła, a facetem za Tobą zaczynającym trąbić klaksonem.

Nimfoman - termin używany w stosunku do każdej osoby, która chciałaby mieć więcej seksu niż ma obecnie.

Praca grupowa - możliwość zwalenia winy na inne osoby.

Inflacja - powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie zarabiałeś w zeszłym.

Penis - narzędzie do dogłębnych pomiarów kobiecej stolarki otworowej.

Prostytutka - pani pobierająca winiety za korzystanie z jej trasy szybkiego ruchu.

Łatwa - termin używany w stosunku do każdej kobiety, która traktuje sprawy seksu jak mężczyzna.

Doświadczenie - coś, co zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałeś.

Dzisiaj przeanalizujemy co by było, gdyby prezerwatywy produkowały firmy komputerowe:
1. Najpopularniejsze byłyby prezerwatywy z dziurką na końcu. Ludzie wybieraliby je, bo byłyby najłatwiejsze do założenia.
2. Co jakiś czas pojawiałyby się nowe modele tych prezerwatyw, z dziurkami umieszczonymi w innych miejscach.
3. Aby używac nowszych prezerwatyw, trzeba by najpierw powiększyć sobie penisa.
4. Kiedy taka prezerwatywa by pękła, jedyną rzeczą, jaką można by zrobić, to zdjąć ją i założyć ponownie.
5. Używać prezerwatyw można by było tylko z kobietami zatwierdzonymi przez producenta.
6. Co jakiś czas (najczęściej podczas stosunku), do sypialni wchodziłby tajemniczy pan i naklejał łatkę na prezerwatywę, robiąc dziurkę gdzie indziej. (lepiej sobie tego nie wyobrażajcie).
7. Na całym świecie byliby ludzie, którzy poświęcaliby swoje życie dziurawieniu tych prezerwatyw.
8. Byłyby również firmy, które oferowałyby regularne ich zaklejanie i pilnowanie ich przed kolejnymi przedziurawieniami.
9. Nowe prezerwatywy można by kupić jedynie z członkiem w stanie erekcji.
10. Do sypialni wchodziliby czasami także inni panowie i razem z policjantami sprawdzaliby, czy prezerwatywy zostały zakupione u producenta.
11. Jeżeli by się okazało, że prezerwatywa nie została zakupiona u producenta, zabieraliby ją razem z członkiem.
12. W konkurencji do tych najpopularniejszych, pojawiłyby się darmowe prezerwatywy, a na każdym ich opakowaniu byłaby instrukcja, jak je samodzielnie zrobić.

Do ginekologa przychodzi zakonnica i mowi:
- Panie doktorze cos dziwnego zaobserwowalam u siebe. Zaczerwienila sie.
Lekarz:
- Prosze mowic smialo i nie wstydzic sie, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio czesto znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe.Nie mam pojecia skad one tam sie biora.
Lekarz poprosil siostre, aby rozebrala sie i polozyla na fotelu.Faktycznie cos tam znalazl.Obejrzal, zbadal i powiedzial:
- To nie sa znaczki pocztowe.To sa naklejki z bananow.

Martwy pracownik siedział przy biurku przez 5 dni - * historia prawdziwa *
Szefowie firmy wydawniczej staraja sie dociec, dlaczego nikt nie zauważył, że pracownik siedzial martwy przy biurku przez 5 dni. George Turklebaum lat 51 zatrudniony jako "ktoś tam" w nowojorskiej firmie od 30 lat. Dostał ataku serca w biurze przy 23 innych pracownikach. Odszedł po cichu w poniedzialek, ale nikt tego nie zauważył do soboty rano, kiedy to sprzątaczka zapytala go czemu pracuje w weekend.

Jego bezpośredni szef Eliot Wachiaski powiedzial: "George zawsze pierwszy przychodzil do pracy i ostatni wychodził, dlatego nikt nie uznal za niezwykle, że caly czas siedzi w tej samej pozycji i nic nie mówi. Zawsze bardzo absorbowala go praca i nie zadawal sie z nikim".

Morał nr 1:
* Nie pracuj zbyt ciezko bo nikt i tak tego nie zauważy *

Moral nr 2:
** Powinieneś od czasu do czasu szturchnac wspolpracownika, żeby sprawdzać czy żyje **

Jeżeli boisz się utyć, wypij przed jedzeniem setkę wódki, to usuwa poczucie strachu.

Panowie, nie ma żartów! Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra namiętności może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe...

Nie ma sprawiedliwości: zawiesił się komputer, a wszyscy walą w monitor.

Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce - wszystko stoi.

Żyj szybko, umrzyj młodo. ZUS.

- Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
- Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.

Z wiekiem szansa na miłość dozgonna wzrasta.

Chaos. Panika. Zamieszanie. To znak, że skończyłem pracę i mogę iść do domu.

- Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie wam - pomyślał naród.

Nobel pokazał przyjacielowi swój wynalazek:
- No jak dla mnie bomba! - rzekł przyjaciel.

- Znasz to spojrzenie kobiety, kiedy pragnie sexu?
- Ja też nie.

Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop

Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki???
- A co? kaszlą?

Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- buty
- dżinsy
- magnetofon

Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem. Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę.
W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
- Panie, jak się dostać do filharmonii?
- Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..

Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis poranka. Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi: Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu.

Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

PRZESĄDY:
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi dupa - mydło upadło.

Wiedza tylko wtedy jest wiedzą, kiedy zdobyta została wysiłkiem własnej myśli, a nie wyłącznie dzięki pamięci.

Poprawny XHTML 1.0! Poprawny styl CSS!hacker emblem open source emblem